Przyszłość mają kasy silne i stabilne, te, które nie spełniają takich warunków i do tego są małe prędzej czy później zakończą swój żywot. Co może się stać z małymi i nierentownymi kasami? Czeka je najprawdopodobniej upadek. Lekarstwem na wyjście z kłopotów może być fuzja z większymi, solidnymi i dobrze stojącymi finansowo kasami. Przykładem kasy, która może już niebawem zacząć przejmować mniejsze podmioty jest SKOK Wołomin – druga, co do wielkości Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo – Kredytowa.
Tak o sytuacji Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo – Kredytowych wypowiada się prof. Wojciech Ciechomski, przewodniczący rady nadzorczej SKOK Wołomin (wywiad dla agencji informacyjnej Newseria Biznes): „Kiedy powstawał SKOK Wołomin, było ponad 260 kas spółdzielczych, teraz jest ponad 50 i część z nich nie jest w najlepszej kondycji finansowej, szczególnie gdy spojrzy się na kapitały własne. Można byłoby, więc te słabsze podmioty w jakiś sposób wspierać tak, by one nie straciły swojej dynamiki, nie straciły swojego terenu i zainteresowania ludzi, których obsługują.” (Źródło: Newseria Biznes, prnews.pl)