Dzięki zawiłym przepisom polskiego prawa kredytobiorcy chcący zaciągnąć jakikolwiek kredyt lub pożyczkę mają do czynienia z bardzo skomplikowanymi umowami. Język urzędniczy i prawny stosowany w takich dokumentach znacznie komplikuje nam życie i odstrasza od czytania umów. Z drugiej strony podpisywanie takiego dokumentu bez jego wcześniejszego przeczytania może mieć negatywne skutki. Niestety, ale umowy kredytowe muszą zawierać paragrafy wyjęte z ustaw regulujących działanie instytucji finansowych.
Pamiętajmy jednak, że obowiązkiem pracownika banku jest wytłumaczenie wszystkich zawiłości i niejasności, jakie zawiera umowa. Jeżeli klient czegoś nie rozumie nie powinien w żadnym wypadku podpisywać jakiejkolwiek umowy. Może również w każdej chwili poprosić o dodatkowy czas na przeczytanie umowy. Rzecznik Praw Obywatelskich, Rada Języka Polskiego i Narodowe Centrum Kultury prowadzą kampanię społeczną mającą na celu lepsze zrozumienie języka stosowanego przez urzędników, prawników czy bankowców.