Od wielu miesięcy stopy procentowe utrzymują się na rekordowo niskim poziomie. Korzystają z tego kredytobiorcy, zwłaszcza ci, którzy zaciągają lub zaciągnęli wcześniej kredyty hipoteczne. Raty takich kredytów potrafią być niższe nawet o kilkaset złotych w porównaniu do stanu sprzed dwóch lat. Niskie koszty zachęcają do zaciągania nowych zobowiązań. Przewiduje się, że stopy procentowe pójdą w górę dopiero w przyszłym roku. Jednak czy tak atrakcyjne warunki kredytowania wynikające ze sprzyjających warunków ekonomicznych nie odbiją się kredytobiorcom czkawką?
Pamiętajmy, że prędzej czy później stopy pójdą w górę, zmienią się wskaźniki WIBOR 3M na podstawie, których ustalane jest oprocentowanie kredytów, co w konsekwencji spowoduje wzrost rat kredytu. Tak jak rata spadała z miesiąca na miesiąc, tak w takiej sytuacji zacznie rosnąć. Kredytobiorcy, którzy dziś planują swój budżet w oparciu o raty spłacane obecnie za kilka, kilkanaście miesięcy mogą mieć problem. Niektórzy porównują to do sytuacji kredytów zaciąganych we frankach. Wszystko było dobrze do momentu kryzysu i niekorzystnej zmiany kursów, co doprowadziło do poważnych problemów.