Coraz chętniej zadłużamy się w bankach

Jak twierdzi Jakub Borowski, ekspert i główny ekonomista Credit Agricole, w lipcu mieliśmy do czynienia z „wyraźnym przyspieszeniem akcji kredytowej”. Główne cele kredytowania związane były z zakupem sprzętu AGD i RTV, samochodów czy mebli. Sporo środków przeznaczonych zostało również na remonty domów i mieszkań. Sytuacja ta powinna znaleźć swoje odzwierciedlenie w aktualnych wynikach gospodarczych, między innymi w danych dotyczących sprzedaży detalicznej, które publikuje Główny Urząd Statystyczny.

Mimo lepszego stanu rynku wciąż jesteśmy dalecy od boomu konsumpcyjnego. Główne przyczyny to wysokie bezrobocie (około 13%) i wolny wzrost dochodów gospodarstw domowych. Jednak dzięki niskiej inflacji oraz zwiększeniu dostępności kredytów możemy spodziewać się wzrostu konsumpcji prywatnej. Dzięki zwiększonemu zainteresowaniu kredytami mamy szansę na lepsze wyniki gospodarki (większy popyt). Okazuje się, że aktualne, niskie koszty kredytowania sprawiają, że finansowanie zakupów nawet kartami kredytowymi jest znacznie tańsze. Polacy korzystają, więc ze wszystkich dostępnych możliwości i korzystnej sytuacji na rynku (niskie stopy procentowe i złagodzenie rekomendacji T).

Dodaj swoją opinię