Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez Millward Brown. Ankieta została przeprowadzona na reprezentatywnej grupie klientów, którzy zawarli umowy z firmą Provident pomiędzy 24 grudnia 2013, a 15 stycznia 2014 roku. Badania pokazały również, że klienci często przygotowują się do spotkania z przedstawicielem pożyczkodawcy. Dzwoniąc na infolinię lub kontaktując się z pośrednikiem. Dane dotyczące kosztów i warunków pożyczki czerpią również ze stron internetowych oraz od osób, które już skorzystały z podobnej oferty pożyczkowej.
Okazało się, że 87% ankietowanych potwierdziło zgodność kosztów, jakie zaproponowano im w umowie z informacjami uzyskanymi z wyżej opisanych źródeł. Michał Beszczyński, manager z Millward Brown podsumowuje: „Przeprowadzone badania pokazują, że pożyczkobiorcy korzystający z oferty Providenta, to ludzie świadomi wszystkich kosztów, jakie muszą ponieść w związku z zaciągnięciem pożyczki. Badanie potwierdza również, że klienci dobrze przygotowują się do wizyty doradcy i nie jest to ich pierwszy kontakt z firmą. Ankietowani weryfikują wiedzą zastaną, korzystając z różnych źródeł informacji”.
Opinie zawarte w raporcie „nieco” kłócą się z stereotypami na temat informacji udostępnianych przez firmy pożyczkowe. To m.in. nieścisłości w umowach i brak danych na temat wszystkich kosztów pożyczki były w przeszłości powodem kar nakładanych na firmy przez UOKiK. Provident również ma się tu czym „pochwalić”. (Źródło: prnews.pl, Provident)