Coraz więcej mówi się o propozycjach Ministerstwa Finansów dotyczących ograniczeń i limitów, które miałyby zostać wprowadzone w stosunku do krótkoterminowych pożyczek gotówkowych. Przedstawiciele firm pożyczkowych szacują, że zmiany wprowadzone w obecnie proponowanej formie mogłyby oznaczać koniec wielu ofert i całych firm. Z rynku miałyby zniknąć pożyczki o wartości jednej trzeciej całego rynku zobowiązań pozabankowych. Pomysły resortu spotykają się ze znaczną krytyką.
Chodzi tu nie tylko o same limity kosztów pożyczki, ale również pomysł sumowania kosztów kredytów w okresie 120 dni od daty wypłaty zobowiązania. Taki pomysł przeczy samej idei istnienia mikro pożyczek. Firmy pożyczkowe nie wypłacają kolejnych zobowiązań dopóki pożyczkobiorca nie spłaci posiadanego. Wprowadzenie sumowania kosztów może oznaczać w praktyce 120 dniowy okres karencji dla pożyczkobiorców, ponieważ pożyczkodawcy najzwyczajniej w świecie nie będzie się opłacało kolejnej pożyczki udzielać (musiałby zgodzić się na niskie koszty, a zatem i zerowy lub niewielki zarobek).
Wątpliwości budzi również wybór organu, który miałby się zajmować rejestracją firm pożyczkowych. Zgodnie z propozycjami miałby to być UOKiK, który nie powinien raczej zajmować się tego typu działalnością. (Źródło: Bankier.pl)