Niedawno pisaliśmy o stanowisku firm pożyczkowych jak i banków wobec planów Ministerstwa Finansów dotyczących ograniczeń i limitów kosztów pożyczek gotówkowych. Jak pamiętamy firmy pożyczkowe zwłaszcza te zajmujące czołowe pozycje na rynku (jak lider Provident) nie były zwolennikami takich zmian. Firmy te udzielają, bowiem pożyczek na wyższe kwoty i dłuższy okres niż w przypadku typowych chwilówek. Opisywane limity mogłyby spowodować konieczność zmiany polityki tych firm. Ograniczenia mogą również odcisnąć swe piętno na niektórych ofertach bankowych.
Jak mówi Wojciech Kowalczyk, wiceminister finansów: „Naszym zdaniem firmy, które obecnie działają i działają zgodnie z prawem, nie mają problemów np. z UOKiK, nie powinny mieć obaw, co do tej regulacji”. Dodaje również:
„Firmy pożyczkowe są najbardziej zainteresowane tym, czy i w jaki sposób chcemy uregulować wysokość kosztu kredytu konsumenckiego. Określiliśmy tę barierę kosztów poza odsetkami odsetki są wyłączone na poziomie 30%. Zostało to w miarę neutralnie przyjęte przez tzw. rynek, czyli zainteresowane strony – stwierdza wiceminister. – Odstąpiliśmy od RRSO, czyli Realnej Rocznej Stopy Oprocentowania, która de facto miałaby sens w odniesieniu do kredytów i pożyczek powyżej roku”.