Od 2009 roku upadłość mogą ogłosić nie tylko firmy, ale również osoby fizyczne. Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości w latach 2010- 2012 z tej możliwości skorzystało 50 osób na 2000 chętnych. Jest to na prawdę niewiele. W dużej mierze jest to wina przepisów, które chronią przede wszystkim interesy wierzycieli, a nie dłużników. Za kadencji Jarosława Gowina powstał projekt mający zmienić taką sytuację. Na szczęście udało mu się przetrwać mimo odejścia ministra. Obecnie znajduje się na etapie konsultacji społecznych oraz uzgodnień międzyresortowych.
Wprowadzone zmiany mają być o wiele bardziej korzystne dla dłużników. Jest to jak najbardziej projekt na czasie. Problemy z terminowymi opłatami rachunków i spłatą kredytów ma już 3 miliony Polaków. Co przewiduje projekt? Przede wszystkim ma być taniej. Obecnie koszt złożenia wniosku o upadłość konsumencką to 200 złotych. Kwota ta ma zostać zmniejszona do 40 złotych.
Ograniczone mają być również procedury związane z upadłością. Bardzo ważna zmiana dotyczy możliwości wszczęcia postępowania upadłościowego w przypadku, gdy starający się o nią ma tylko jednego wierzyciela. Dziś jest to niemożliwe. To tylko kilka propozycji. Pozostaje czekać na zakończenie prac nad nowymi przepisami.