Kodeks cywilny zawiera zapis mówiący o tym, że odsetki od pożyczek nie mogą przekraczać czterokrotności tak zwanej stopy lombardowej. Jednak przepisy prawa nic nie mówią o limitach tak zwanych kosztów dodatkowych. W 2011 roku usunięty został, bowiem przepis mówiący o tym, że łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów nie może przekraczać 5% udzielanego zobowiązania. W wyniku takich zmian możemy mieć do czynienia z oprocentowaniem na poziomie kilkudziesięciu tysięcy procent w skali roku (jak twierdzi Dziennik Polski).
Czy rząd zamierza coś z tym zrobić? Jak się okazuje tak. Do ustaleń i debaty międzyresortowej ma trafić projekt ustawy mającej wprowadzić maksymalną wartość RRSO (rocznej rzeczywistej stopy oprocentowania). Wskaźnik ten uwzględnia nie tylko oprocentowanie kredytu, ale również wszystkie inne opłaty, prowizje itp. Jeżeli uda się wprowadzić maksymalny, dozwolony poziom RRSO uda się wyeliminować zawyżone prowizje i opłaty związane z udzielaniem pożyczek i kredytów.