Ostatni raport Komisji Nadzoru Finansowego objął również sytuację Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Jak się okazało nie wygląda to tak jak wyglądać powinno. Największy pozabankowy pożyczkodawca w naszym kraju nie wypadł w tym raporcie zbyt dobrze. Przypomnijmy, że SKOK-i obsługują 2,6 mln klientów. Raport ten dotyczy, więc sytuacji całkiem sporej części populacji naszego kraju. Okazało się, że kredyty spłacane nieregularnie, czyli innymi słowy mówiąc kredyty złe stanowiły pod koniec ubiegłego roku 30% portfela SKOK-ów.
Średnia w przypadku banków w tym segmencie, czyli w przypadku kredytów konsumpcyjnych to 17%. Eksperci, jako przyczynę takiej sytuacji wskazują, że do tej pory SKOK-i nie podlegały pod nadzór finansowy, a restrykcje nałożone na banki przez KNF sprawiły, że część osób ubiegających się o kredyty konsumpcyjne w bankach takowych nie otrzymywały. Skłaniało je to do udania się do SKOK-ów gdzie z racji braku wspomnianego nadzoru mogły kredyt dostać. Ponadto wysoki zysk deklarowany przez SKOK-i został wypracowany głównie prze dwie największe kas. Z 55 działających 27 przyniosło straty. Wszystko to dowodzi, iż nadzór KNF był potrzebny.